Podzielę się chyba fajnym patentem, który umilił nam praktycznie cały bieżący rok kempigowania. Zamiast wybierać gdzie chcielibyśmy jechać, w tym roku zawsze zaczynaliśmy od szukania pogody, przy której chcielibyśmy wypocząć.

Z pomocą Wearher Underground najpierw wybieraliśmy, gdzie jest fajna pogoda, a dopiero potem szukaliśmy w tej okolicy jakichś atrakcji czy miejscówek. Ta metoda nie zawiodła przez cały rok i serdecznie ją polecam - bo w końcu co z tego, że znajdujemy fajne miejsce, jak nam leje na głowę cały dzień?