Podczas wyjazdu korzystam z dość starego laptopa i okazało się, że zarówno FireFox jak i Chrome są strasznymi resource-hogami. Problemem jest na przykład płynne odtwarzanie video na Youtube - co się jeszcze niedawno nie zdarzało. Cóż, nowe aktualizacje nie są optymalizowane pod sprzęt, na którym teraz pracuję, ale to chyba lekka przesada, żeby 1GB ramki i procek @1.59GHz nie wystarczał do oglądania www

Przeprosiłem się zatem z Operą. Działa na tym sprzęcie jak marzenie, przy okazji oferuje od razu fajnego klienta pocztowego oraz torrentowego. O wbudowanych serwerach nawet nie wspominam.

Nie wiem jak z developmentem, bo się nie bawiłem tym teraz, ale do przeglądania www jest świetna.